Strona g?ówna Galeria Kontakt O stronie | | 28-10-2020  
Nawigacja
Menu g?ówne
  Strona g?ówna
  Artyku?y
  Szukaj

Biuletyn Informacji Publicznej

ZOW
  Kontakt
  Struktura
  Misja
  Galeria
  Dokumenty organizacyjne
  Koncepcje i sprawozdawczo??
  Nasze akcje
  Historia Ognisk
  Nasz "Dziadek"
  Symbole
  Dokumenty pedagogiczne


O G N I S K A

Bielany

Goc?aw

Marymont

Mokotów

Muranów

Praga

Ok?cie

Stara Prochownia

Starówka

Grochów

Warszawska Strefa Rodziny
  WSR



O?rodek Pedagogiki Ulicy

KORDON

Kluby Malucha i Rodzica

O stronie
  O stronie
  Mapa strony

extra_site_links_panel
Konkurs wiedzy o "Dziadku"
MOPTA
Spartakiada
Ostatnie Artykuły
2014 Trzynasta Stref...
2013 - 2014 WYDARZEN...
2014 LATO W MIE?CIE
2014 OBOZY LETNIE
2014.06.08-07 Warsz...
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
[Rozmiar: 418 bajtów][STARÓWKA] Adrian M.
adrian.jpgPod koniec szko?y podstawowej rozpocz??a si? moja przygoda z Ogniskami „Dziadka” Lisieckiego. Przyszed?em najpierw do „Muranowa”. Oczywi?cie stracha mia?em wielkiego, bo pierwszy raz zmienia?em miejsce zamieszkania. Upar?em si? na to, ?e wszystkie noce w ci?gu tygodnia szko?y b?d? sp?dza? w Ognisku. I pozwolono mi. Pami?tam ?e by? wieczór, wszyscy po kolacji. Pokazano mi gdzie jest kuchnia. Poszed?em, dosta?em posi?ek. Siedz? sam i jem… nikogo tu nie znam… nie wiem jak si? dogadam z kolegami, kole?ankami i wychowawcami. Nagle do sto?ówki przybiega wychowawca, za nim kilkoro uchachanych podopiecznych. ?miej? si?, bawi? i ?artuj?. Nie ma ?adnej szyby mi?dzy wychowawc? a wychowywanym. Mimo to m?odzi szanuj? starszych. Mój stres min??, zanim sko?czy?em je??. Nie bez powodu uwa?ano, ?e na Muranowie jest wybitnie rodzinna atmosfera. Sp?dzi?em tam kilka miesi?cy. Klimat Ogniska oprócz ludzi tworzy miejsce. S? to bowiem dwa po??czone mieszkania. Czyli do?? kameralnie. Mia?o to niestety te? czasem minusy. Du?o osób w ci?gu dnia, nie sprzyja?o ciszy, jak? potrzebowa?em do nauki. Musz? obroni? pedagogów- w czasie odrabiania lekcji wszyscy siedzieli?my w miar? cicho.
Ok. 1998 r przenios?em si? do Ogniska Starówka. Tutaj o wiele wi?cej pomieszcze?. Znów nowi ludzie, nowy stres i znów szybko ugaszony. Wychowawcy sprawiali mi warunki do w?asnej cichej nauki (zawsze mia?em pokój, w którym mog?em sam si? uczy?). Z kolegami i kole?ankami zintegrowa?em si? podczas zaj?? pozaszkolnych (mieli?my ich mnóstwo), oraz w pokoju w nocy „rozrabiaj?c” troch? w tajemnicy przed wychowawc?. Ale o tym cichosza.
 2001-2.jpg 2001-2d.jpg 2001-2b.jpg 2000-1.jpg

Nie b?d? opisywa? niezliczonej liczby cudownych chwil sp?dzonych w obydwu Ogniskach.Wa?niejsze wydaje mi si? powiedzenie co stamt?d wynios?em.By?y przedmioty szkolne, z którymi lepiej sobie radzi?em ni? koledzy. Oni wiedzieli, ?e mog? zwróci? si? do mnie o pomoc… wi?c si? zwracali. Ja t?umaczy?em im, jak mog?em. Naprawd? t?umaczy?em, a nie odrabia?em za nich, bo tego by mi si? robi? nie chcia?o. RozumieliJ Do dzi? potrafi? i lubi? dzieli? si? z lud?mi tym, co wiem (prowadz? mi?dzy innymi szkolenia z pierwszej pomocy dla wielu du?ych „wybrednych” firm) Tu by?a moja ma?a nieskromno??, ale to te? wina Ogniska.
Bowiem Ciocie Ania i Mira zapocz?tkowa?y Lig? Mistrzów.
 1999a.jpg 1999b.jpg 1999d.jpg
 1999f.jpg 1999g.jpg 1999e.jpg

W niej ca?y rok zdobywali?my punkty za oceny w szkole, za wyniki w sportowych wydarzeniach organizowanych w ognisku i za inne formy rozwijania siebie. Ja gdzie? w tej Lidze zawsze utrzymywa?em si? w pocz?tku, cz?sto dostawa?em dyplomy i nagrody. Dlatego czasem dzi? widz? swoj? lekk? nieskromno??, a raczej pewno?? siebie. Ta pewno?? jest w ?yciu niezmiernie przydatna. Brakowa?o jej pewnie mi i moim kolegom. Mówienie dzieciakom, które maj? w ?yciu problemy i mo?e uwa?aj? siebie za s?abszych, ?e potrafi?- niewiele da. Nasi wychowawcy pokazywali nam to. Motywowali do pracy i nagradzali za sukcesy.  Gdy mnie kto? wtedy pyta?, jak to jest w takim Ognisku - mówi?em, ?e jak by? by? na koloni, tyle tylko ?e jeszcze normalnie chodzisz do szko?y. Wiadomo jak wiele dziecku daje wyjazd na kolonie. Czas kiedy nie ma rodziców, w którym musi o siebie zadba? samo, w którym uczy si? nawi?zywa? kontakty z rówie?nikami. Ognisko jak d?uga kolonia nauczy?o mnie na pewno samodzielno?ci… i to wcze?nie.

Nieraz ludzie s? zdziwieni gdy dowiedz? si? ?e mam dopiero 23 lata. Zd??y?em ju? je?dzi? na kolonie jako wychowawca, instruktor narciarstwa, ratownik WOPR, kierownik kolonii. Pracowa?em w ró?nych zawodach z ró?nymi lud?mi. Nie mam ?adnego problemu z nawi?zywaniem kontaktów interpersonalnych… a w szkole podstawowej mia?em. My?l? ?e gdybym wychowywa? si? do dzi? w domu rodzinnym by?bym mniej dojrza?y, mia?bym w??sze horyzonty. 
                                        2000 r Wycieczka do Kazimierza Dolnego
 kazimierz01.jpg 1999h.jpg kazimierz02.jpg kazimierz03.jpg
                                         2001 Szlakiem Zamków Krzy?ackich
 1malbork2.jpg 1malbork.jpg 1nisza.jpg 1wszyscy.jpg
                                          2002 Wakacje w Niemczech
 grupa.jpg niemcy2.jpg mecz4.jpgstrassburg.jpg 
                                          2003 Wakacje we W?oszech
wenecja01.jpg  cci20081213_00002.jpg cci20081213_00001.jpg cci20081213_00000.jpg

Dzi?ki zaj?ciom w Ognisku gra?em w teatrze ruchu i ekspresji w Starej Prochowni, je?dzi?em co roku w góry na narty, latem nad wod?. W ogólnopolskich mistrzostwach Windsurfingu Uczniowskiego Klubu Sportowego (UKS) zdoby?em trzecie miejsce. Zaliczy?em dwa cudowne wyjazdy jako nagroda Ligi mistrzów do W?och i do Niemiec… naprawd? pe?ne cudnych atrakcji. Mia?em pod r?k? boisko, sal? gimnastyczn?, kort tenisowy, basen- wsz?dzie instruktorzy. A nad wychowaniem mnie na takiego u?miechni?tego m??czyzn? pracowa?o grono ludzi, którzy studiowali by wiedzie? jak to zrobi?.
No i kto mia? tak dobrze jak ja? 
 

PS. Z ca?ego serca dzi?kuj? wszystkim ludziom którzy tworz? Zespó? Ognisk Wychowawczych Kazimierza Lisieckiego „Dziadka”, a w szczególno?ci wychowawcom którzy pracowali nade mn? najd?u?ej - Mirze Radomskiej i Ani Nowi?skiej.
 
3 Komentarzy · 27447 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 418 bajtów]Komentarze

Ania N. dnia 13/12/2008
Serce ro?niesmiley Gratuluj? Ci Adrianie Twoich sukcesów! Mam nadziej?, ?e na staro?? b?d? mog?a liczy? na podrasowanie swojego zdrowia u naszego Ogniskowego Lekarza- Dr Adrianasmiley Pozdro od Starej 4!
Mira Radomska dnia 13/12/2008
Do??czam si?, oczywi?cie, do tych ?ycze?.
Jestem z ciebie dumna !
Latka lec? i znajomy lekarz to prawdziwy skarb !!! Hi,hi.
Radomska dnia 07/01/2009
Adrian, przepieknie to napisales. Ale ty zawsze byles zdolny, milo bylo kiedys na ciebie wpasc w Medyku. Dzieki ci bardzo za przypomnienie niektorych szczegolow obozow, na ktorych mielismy szczescie razem byc. Pozdro!
Iza
[Rozmiar: 418 bajtów]Dodaj komentarz

Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
   Strona g?ówna :: Galeria :: Kontakt :: O stronie
engine: PHP-Fusion v6.01 | Layout/Mods by IzaR