Strona g?ówna Galeria Kontakt O stronie | | 28-11-2020  
Nawigacja
Menu g?ówne
  Strona g?ówna
  Artyku?y
  Szukaj

Biuletyn Informacji Publicznej

ZOW
  Kontakt
  Struktura
  Misja
  Galeria
  Dokumenty organizacyjne
  Koncepcje i sprawozdawczo??
  Nasze akcje
  Historia Ognisk
  Nasz "Dziadek"
  Symbole
  Dokumenty pedagogiczne


O G N I S K A

Bielany

Goc?aw

Marymont

Mokotów

Muranów

Praga

Ok?cie

Stara Prochownia

Starówka

Grochów

Warszawska Strefa Rodziny
  WSR



O?rodek Pedagogiki Ulicy

KORDON

Kluby Malucha i Rodzica

O stronie
  O stronie
  Mapa strony

extra_site_links_panel
Konkurs wiedzy o "Dziadku"
MOPTA
Spartakiada
Ostatnie Artykuły
2014 Trzynasta Stref...
2013 - 2014 WYDARZEN...
2014 LATO W MIE?CIE
2014 OBOZY LETNIE
2014.06.08-07 Warsz...
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
[Rozmiar: 418 bajtów][STARÓWKA] 2010 - Obóz letni w Sopotni Wielkiej
2010.07.09 - 06.27 Obóz letni w Sopotni Wielkiej
 foto.jpg zobacz foto...
 film.jpg obejrzyj fragment naszej codziennej porannej gimnastyki...

W dniach 27 czerwca – 9 lipca odby? si? obóz letni w Sopotni Wielkiej w o?rodku Kordon. Udzia? wzi??o 28 wychowanków, g?ównie z klas IV-VI.
Kadra obozu : Kierownik – Anna Nowi?ska oraz wychowawcy – Mira Radomska, Agnieszka Soko?owska, Marzena Przybysz i Anna Stasiak.
W czasie trwania obozu powstawa?a codziennie Kronika wydarze?, pod kierunkiem cioci Miry. Redaktorem Naczelnym by?a Ola Dryniak, a w sk?ad zespo?u redakcyjnego wchodzili: Angelika Nale?yty, Mateusz Grzelak, Rad Bahar, Micha? Wieteska oraz Ania Nale?yty  i Mateusz Wojtych. Prawie codziennie odbywa?y si? spotkania zespo?u redakcyjnego pod kierunkiem Oli a nasi redaktorzy wspaniale (i na bie??co) wywi?zywali si? ze swoich zada?.

Przeczytajcie koniecznie nasze wra?enia z obozu ! 
27.06.2010 (niedziela)
02.jpgDzisiaj o godzinie 9.00 wyruszyli?my na 12 dni do Sopotni Wielkiej. Jechali?my ok. 7 godzin, ale droga (przynajmniej moim zdaniem) nie wydawa?a si? d?uga, bo Ciocie puszcza?y filmy i robi?y co pewien czas postoje na, których mo?na by?o sobie kupi? co? do jedzenia i picia. W ko?cu, znu?eni podró??, dotarli?my na miejsce. Potem Ciocie zaprowadzi?y nas do naszych pokoi, gdzie ka?dy móg? si? rozpakowa? i chwil? odpocz??, potem by? pyszny obiad, który przygotowa?y dla nas Panie kucharki. Reszt? dnia sp?dzili?my na grach zespo?owych. Dzie? by? dosy? m?cz?cy, ale udany.
                                                                                                       Ola Dryniak
 

28.06.2010 (poniedzia?ek)
07.jpgNa pocz?tku dnia zacz??a si? poranna gimnastyka, po której udali?my si? do swoich pokoi na krótk? przerw?. O 9.00 by?o ?niadanie a po nim zbiórka. Na niej dowiedzieli?my si? o wycieczce po górach w okolicy. D?ugo si? wspinali?my. Podczas tej wspinaczki zaliczy?am gleb?, czyli si? przewróci?am. By?am jednym z dwóch „szcz??liwców”, którym si? to przytrafi?o. Po do?? d?ugim spacerze czeka? na nas obiad, a tu? po nim cisza poobiednia. Po godzinnej przerwie, uczestniczyli?my w grach zespo?owych. Gra, a raczej zaj?cie, które najbardziej mi si? podoba?o to projektowanie wizytówki swojego pokoju, która sk?ada?a si? z nazwy pokoju, logo i rymowanki dotycz?cej zainteresowa? osób mieszkaj?cych w danym pokoju. Gdy zako?czy?y si? zabawy integracyjne, uczestnicy obozu (ka?dy wed?ug swoich zainteresowa?), brali udzia? w zaj?ciach sportowych oraz zabawie integracyjnej "Co dosta?em, co mam z tym zrobi?".
                                                                                                                                                                           Angelika Nale?yty 
29.06.2010 (wtorek)
24.jpgDzisiaj ju? trzeci dzie?  obozu ogniska "Starówka". Wydarzy?o si? dzi? tyle rzeczy, ?e trudno mi chyba  b?dzie to opisa?. Wi?c opisz?  wszystko od A do Z. O 8.00 pobudka i krótka gimnastyka do 8.40 potem czas na szybkie sprz?tanie i bardzo pyszne ?niadanie. Pó?niej ca?odniowa wycieczka autokarowa do ?ywca i okolic. Dzie? by? bardzo s?oneczny. Najpierw odbyli?my wycieczk? do browarni. Wiele si? dowiedzieli?my o tworzeniu i o historii piwa. Kto by pomy?la?, ?e piwo powsta?o 6000 lat p.n.e.Mi?a instruktorka wszystko nam dok?adnie t?umaczy?a. Tajemnicz? machin? czasu przemie?cili?my si? do 1810 roku. Poznali?my tamtejsze obyczaje i miejsca prac ró?nych osób. Pó?niej przeszli?my do lustrzanego labiryntu, którym wyszli?my do recepcji. Wielki plus tego, ?e w muzeum  mo?na by?o wszystkiego dotyka? i robi? zdj?cia. Nast?pnie pojechali?my na basen. Niestety okaza?o si?, ?e jest remont, wszyscy byli zawiedzeni, ale Ciocie kupi?y nam lody na rynku i wszyscy zapomnieli o basenie. Nast?pnie pojechali?my do muzeum  na etnograficznego (uff.. trudne s?owo). Obejrzeli?my tam stare stroje i powozy, a tak?e wybitne bibu?owe ozdoby. Ostatni cel Góra ?ar. Wjechali?my tam kolejk? górsk?. Naprawd? za te widoki odda?bym wiele...Gdy dojechali?my na szczyt góry. By?y tam sklepiki, stragany itp. Ale najciekawszy by? zbiornik retencyjny, z którego elektrownia wytacza energi?. Pó?niej troch? adrenaliny na saneczkach. Ciocie ufundowa?y nam dwa zjazdy (by?o super). Dobrze, ?e dostali?my na t? gór? bo z powodu osuwisk po powodziowych, mieli?my si? nie dosta?. Teraz zej?cie z góry.Narzekania, j?ki, st?kania towarzyszy?y zej?ciu. Pó?niej powrót do Kordonu i obiadokolacja. To by? ci??ki dzie?.                                                                                                                             
                                                                                                                                                                             Micha? Wieteska

30.06.2010 (?roda)

29.jpgDzisiaj podzielili?my si? na dwie grupy. I grupa, z cioci? Mir? i cioci? Marzen?, zosta?a w o?rodku, a II grupa – z cioci? Agnieszk? i cioci? Ani? Stasiak – wyruszy?a z Kordonu w kierunku szczytu Rysianka (1322 m n.p.m.) Grupa sz?a z du?ym zaanga?owaniem, werw? i bez narzekania. Po ok. 700 m, zrobili?my 20 - minutowy postój i poszli?my dalej. Weszli?my w las. Wspinaczka by?a dosy? ci??ka, szczególnie przed samym szczytem, ale nikt si? nie poddawa?. Uda?o si? ! W schronisku na Rysiance ciocie zafundowa?y nam pyszn? gor?c? czekolad?. Gdy troch? odpocz?li?my, zacz?li?my schodzi? do Kordonu. Zm?czeni, ale szcz??liwi wrócili?my do o?rodka. Tam czeka? ju? na nas pyszny obiad. Po ciszy poobiedniej by?y zabawy sportowe na dworze, a potem kolacja, spotkanie spo?eczno?ci, zabawy integracyjne, toaleta wieczorna i… spa?.

Dzie? by? przyjemny i udany

Rad Bahar

29a.jpgW czasie, gdy pierwsza grupa zdobywa?a Rysiank?, druga grupa mia?a zaj?cia na terenie Kordonu. K?pali?my si? w basenie, ale tylko ci co chcieli, poniewa? woda by?a bardzo zimna. Inni opalali si?, a jeszcze inni ?apali ?aby, a nawet jedn? ma?? jaszczurk?. Pó?niej ciocia Mira pod??czy?a przed budynkiem sprz?t do karaoke i wszyscy si? roz?piewali. Sporo osób gra?o w siatkówk? i w du?o innych zabaw. By?o bardzo fajnie. Wszyscy si? dobrze bawili, a potem do??czyli do nas ci, którzy wrócili z Rysianki

Ania Nale?yty


01.07.2010 (czwartek)

30.jpgWstali?my dzi? ju? o godzinie 6.45, nast?pnie o 7.30 zjedli?my ?niadanie. Musieli?my si? spieszy?, bo ju? o 8.00 czeka? na nas autokar, którym wyruszyli?my na S?owacj?. Jechali?my nim ok. 2,5 godziny ,a? dotarli?my do Aquaparku TATRALANDIA, niedaleko miejscowo?ci Lipowsky Mikulas. By?o tam a? 27 basenów i 11 du?ych zje?d?alni. Oprócz wodnych atrakcji, nasz zachwyt wzbudzi?a przepi?kna panorama Tatr, które by?o doskonale wida? ze wszystkich stron. Wszyscy si? tak ?wietnie bawili, ?e czas p?yn?? stanowczo za szybko ! Niektórzy si? opalali na le?akach, inni grali w ogromne szachy, a pozostali p?ywali w basenach i zje?d?ali ze zje?d?alni. Mo?na te? by?o kupi? lody, picie lub co? do zjedzenia. Kilka osób posz?o z cioci? Mir? robi? zdj?cia. Gdy o 17.00 musieli?my zbiera? si? do autokaru, nie chcia?o nam si? wyje?d?a? z tego fantastycznego miejsca. W po?owie drogi do Kordonu, jeszcze na S?owacji, zrobili?my d?u?szy postój, ?eby ci, co chcieli, mogli sobie kupi? produkty spo?ywcze lub pami?tki za walut? Euro. Wrócili?my do o?rodka o godzinie 19.30. Nast?pnie by?a kolacja, zabawa integracyjna, k?piel i spa?. By?o super !

Mateusz Grzelak

02.07.2010 (pi?tek)

39.jpgDzi? pi?ty dzie? obozu. Pobudka dla niektórych by?a wczesna, bo o 6.45. Ponownie podzielili?my si? na dwie grupy. Jedna grupa – z cioci? Agnieszk? i cioci? Marzen? oraz z panem przewodnikiem – posz?a zdobywa? gór? Pilsko, a pozostali, z cioci? Mir? i cioci? Ani? S., poszli na d?ugi spacer po okolicy.

Ja poszed?em w góry. Pocz?tek trasy by? dosy? ?atwy. Szli?my bitymi drogami obok strumienia, który pi?knie i delikatnie szumia?, uprzyjemniaj?c nam drog?.  Przemi?y przewodnik, pan Andrzej, cz?sto robi? przerwy, t?umaczy? nam ciekawe rzeczy, opowiada? o górach i dawa? rady, jak si? w górach nale?y si? zachowywa? i porusza?. Dalej szli?my korytem strumienia. By? to najtrudniejszy odcinek naszej trasy. Tracili?my na nim mnóstwo si?. By?o naprawd? bardzo stromo, a kamienie cz?sto osuwa?y si? spod nóg. Wiele osób potyka?o si? o te kamienie lub przewraca?o do wody. Po tej stromi?nie dotarli?my do bardziej równego pod?o?a ??kowego. Szli?my dalej jakie? pó? godziny z postojami. Na jednym z nich  ciocie rozda?y wszystkim po czekoladzie, aby nas wzmocni? i os?odzi? trudy drogi. Potem przyszed? czas na krótki przemarsz przez las i wreszcie przyszed? moment, na który wym?czeni górale czekali – schronisko na Hali Miziowej. Odpoczywali?my tam ok. pó? godziny i ruszyli?my dalej na szczyt. Pozosta?o nam tylko przedrze? si? przez pi?tro kosodrzewiny. By?o naprawd? ci??ko i stromo, ale uda?o si? – zdobyli?my Pilsko – 1557 m n.p.m !!! Jest to drugi (po Babiej Górze) co do wysoko?ci masyw górski w Beskidzie ?ywieckim. W drodze powrotnej ponownie zatrzymali?my si? w schronisku. Ciocie zafundowa?y nam gor?c? czekolad? i jab?eczniki. Po odpoczynku rozpocz?li?my schodzenie do o?rodka. Powrót by? z ma?ymi przygodami – Rua wywróci?a si? chyba z 7 razy (ale niegro?nie) a Ania wpad?a nog? w b?oto i wyci?gn??a j? stamt?d… bez buta ! Dopiero pan Andrzej, z po?wi?ceniem, wyci?gn?? bucik Ani z bajorka.

Dzie? min?? fantastycznie – by?y przygody i dreszczyk emocji !!!

Micha? Wieteska

Druga grupa posz?a (szos?) zobaczy? najwi?kszy w Beskidzie ?ywieckim wodospad w Sopotni Wielkiej. Szli?my ok. 4,5 km w jedn? stron?, z krótkimi przerwami na picie. Gdy dotarli?my na miejsce i troszk? odpocz?li?my – podziwiali?my widoki. Rzeczka Sopotnia spada tu z wysoko?ci 10 metrów do g??bokiego na 5 metrów do?u.  Bardzo urokliwe miejsce, cho? troszk? zaniedbane. Szum wodospadu dzia?a? na nas uspokajaj?co. Potem zrobili?my sobie, oczywi?cie, pami?tkowe zdj?cia i ciocie zafundowa?y nam w pobliskim sklepie niespodziank? – lody ! Droga powrotna, mimo ?e pod gór?, up?yn??a nam szybko – rozmawiali?my ze sob?, dzielili?my si? wra?eniami. W Kordonie czeka? ju? na nas obiad, a potem godzinny odpoczynek (cisza poobiednia). Gdy wróci?a druga grupa, to do samego wieczora bawili?my si? przed o?rodkiem. By?o tak gor?co, ?e ciocie pozwoli?y nam pluska? si? w basenie. To by? kolejny udany dzie?.

Ola Dryniak

03.07.2010 (sobota)

49.jpgDzi? mieli?my sporo wra?e?. Najpierw, jak co rano, by?a poranna gimnastyka, a zaraz potem ?niadanie. Po ?niadaniu przyjecha? po nas autokar, którym je?dzili?my zwiedza? ró?ne miejscowo?ci w Beskidach. Dzi? bowiem wybrali?my si? na wycieczk? tak zwan? P?tl? Beskidzk?. Trasa podró?y prowadzi przez najciekawsze krajobrazowo miejsca i miejscowo?ci w Beskidach.

Najpierw zatrzymali?my si? w W?gierskiej Górce. Tam, przy forcie obronnym z okresu II wojny ?wiatowej, mieli?my okazj? wys?ucha? historii tego miejsca i zwiedzi? umocnienia, a ponadto niektórzy zakupili sobie pami?tki militarne z tego okresu – np. mask? przeciwgazow?, rogatywk? (czyli czapk?) i chlebak. W Koniakowie byli?my w Muzeum Koronki. Gospodyni, czyli ga?dzina, bardzo ciekawie opowiada?a o zwyczajach i kulturze góralskiej i oczywi?cie o technice powstawania przepi?knych wyrobów koronkarskich. Mo?na sobie by?o kupi? niektóre z nich, np. koronkowe anio?ki czy serwetki. W chacie obok degustowali?my pyszne góralskie oscypki. Potem poszli?my do Chaty Kawuloka, gdzie poznali?my pana Janka, który z niezwyk?ym poczuciem humoru, opowiada? nam o zwyczajach regionalnych i gra? na ró?nych dawnych instrumentach. Potem pojechali?my do miejscowo?ci Wis?a pod skoczni? imienia Adama Ma?ysza. W Wi?le ciocie zafundowa?y nam lody. Ostatnim miejscem na trasie naszej wycieczki by? Ustro?. Tam wjechali?my wyci?giem krzese?kowym na szczyt góry Czantoria  i podziwiali?my wspania?? panoram? Beskidów. Ciocie zapewni?y nam te? dodatkow? atrakcj? – po 2 zjazdy na specjalnych saneczkach na torze rynnowym. Z Czantorii do Ustronia równie? zje?d?ali?my wyci?giem. Zjazd robi? du?e wra?enie ! Po powrocie do o?rodka zjedli?my obiadokolacj?. Niektórzy ogl?dali jeszcze mecz pi?karski w telewizji, a inni, bardziej zm?czeni, zaraz po k?pieli poszli spa?.

Angelika Nale?yty

04.07.2010 (niedziela)

49c.jpgTo ju? 7 dzie? naszego pobytu. Czas tak szybko p?ynie ! Dzi?, tradycyjnie ju?, podzielili?my si? na dwie grupy – jedna grupa zosta?a w Kordonie, a druga – posz?a zdobywa? gór? Romanka (1366 m n.p.m.) z ciociami i panem przewodnikiem. Ja poszed?em w góry, poniewa? wol? i?? w góry, ni? si? bawi?. Ca?y szlak na Romank? by? ci??ki i stromy, ale po ok. 2 godzinach weszli?my na szczyt, a stamt?d dalej – do schroniska na Rysiance. W drodze ciocie wzmacnia?y nasz? kondycj? czekoladami. Zej?cie z góry bardzo nam si? d?u?y?o, ale jako? uda?o si? dotrze? do o?rodka. Po zjedzeniu pysznej kolacji by?o, jak co dzie?, spotkanie spo?eczno?ci i zabawa integracyjna, któr? ja prowadzi?em ! Polega?a ona na tym, ?e podzielili?my si? na dwa zespo?y – ?ó?tych i czerwonych. Ka?da osoba mia?a zawi?zan? na r?ce wst??k? z krepiny w kolorze swojego zespo?u oraz flag?. Celem zabawy by?o zdobycie flagi dru?yny przeciwnej i jednocze?nie obrona w?asnej flagi. Zabawa ko?czy?a si? wtedy, gdy dru?yna zdoby?a flag? lub gdy uda?o jej si? wyeliminowa? z gry przeciwników, zrywaj?c im z r?k kolorowe wst??ki. Ciocie czuwa?y nad tym, aby za bardzo nie ponios?y nas emocje. Szkoda, ?e ja jako organizator nie mog?em wzi?? udzia?u w tej zabawie. Wygra?a dru?yna ?ó?tych. Wszystkim si? podoba?o. Ogó?em dzie? bardzo si? uda?.

Micha? Wieteska

51.jpgDruga grupa zosta?a w Kordonie.  Wstali?my dopiero o godzinie 8.00 i jako jedyni mieli?my nasz? ulubion? gimnastyk? porann? z cioci? Ani? S. O 10.00 wszyscy wyszli przed budynek i przez kolejne godziny grali w gry planszowe, malowali dekoracje do Festiwalu Piosenki, wymy?lali ró?ne zabawy ruchowe. Nikt si? nie nudzi?, bo stale co? si? dzia?o. Na obiedzie byli ju? w o?rodku wszyscy. Po ciszy poobiedniej, ponownie przyszli?my do jadalni, gdzie odby? si? Festiwal Karaoke. Konferansjerem festiwalu by?a Ola Dryniak. Nagrod? jurorów i jednocze?nie nagrod? publiczno?ci zdoby?a Sylwia Dudzi?ska (ale? by?a zaskoczona !!). Mnie festiwal bardzo si? podoba?. Publiczno?? ?piewa?a razem z wykonawcami, nawet ja si? odwa?y?em i ju? poza konkursem za?piewa?em „Czerwone ró?e”. By?a bardzo mi?a atmosfera, a ca?y dzie? by? bardzo udany.

Rad Bahar

05.07.2010 (poniedzia?ek)

56.jpgDzisiaj znowu wstali?my wcze?niej (o 6.45) i , niestety, nie by?o gimnastyki. Po ?niadaniu (7.30) wybrali?my si? na wycieczk? autokarow? do Krakowa. Jest to (moim zdaniem)  jedno z najwa?niejszych miast nie tylko w Polsce, ale i w Europie. No i, oczywi?cie, jest to dawna stolica Polski ! Jednym ze znanych symboli miasta jest smok wawelski, z którym zwi?zana jest znana  legenda. Do Krakowa przyjechali?my ok. 12.30. Najpierw poszli?my na Rynek G?ówny, gdzie, co godzin?, rozlega si? hejna? z wie?y Ko?cio?a Mariackiego. Tam mogli?my sobie kupi? pami?tki, a potem poszli?my na obiad, który zafundowa?y nam nasze przemi?e ciocie, do pizzerii Dominium. Nast?pnie poszli?my w stron? wzgórza wawelskiego, gdzie ju? czeka? na nas przewodnik. Obejrzeli?my pomnik Tadeusza Ko?ciuszki oraz „cegie?ki” sponsorów, którzy sk?adali si? na odbudow? Zamku Królewskiego i Katedry Wawelskiej. Wys?uchali?my krótkiej historii tego miejsca, stoj?c przy pomniku Jana Paw?a II. Potem w ciszy zeszli?my do podziemi Katedry i w skupieniu zatrzymali?my si? na chwil? przy sarkofagach Józefa Pi?sudskiego oraz pary prezydenckiej – Marii i Lecha Kaczy?skich. Byli?my te? na dziedzi?cu wewn?trznym Zamku Królewskiego i znowu wys?uchali?my historii tego miejsca. Nie wchodzili?my do ?rodka, bo by?o za ma?o czasu. Potem poszli?my nad Wis??, sk?d by? ?wietny widok na Kopiec Ko?ciuszki oraz odwiedzili?my smoka wawelskiego, którego pomnik stoi u stóp wzgórza. Co jaki? czas smok ziaja? prawdziwym ogniem. W pobli?u tego pomnika znajduje si? krakowska Aleja Gwiazd. Mogli?my zobaczy? gwiazd? Michaela Jacksona, zespo?u Wilki i innych artystów. Niektórzy kupowali sobie, w licznych tu straganach, pami?tki z Krakowa. Potem ponownie poszli?my z 61.jpgprzewodnikiem na Rynek G?ówny, do Ko?cio?a Mariackiego. Obejrzeli?my o?tarz zrobiony przez Wita Stwosza i witra?e Stanis?awa Wyspia?skiego, a tak?e liczne rze?by i obrazy. Na Rynku widzieli?my Ratusz i Sukiennice, pomnik Adama Mickiewicza, s?ynne krakowskie kwiaciarki i go??bie, które jad?y ludziom z r?ki. Pan przewodnik ciekawie o wszystkim opowiada? a wszyscy go uwa?nie s?uchali. O godzinie 17.00 musieli?my ju? wraca? do autokaru. Po drodze zatrzymali?my si? jeszcze w markecie spo?ywczym i kupili?my sobie na drog? napoje i s?odycze. Do Kordonu wrócili?my o 20.00. Zjedli?my spó?nion? obiadokolacj? i poszli?my spa?.

Moim zdaniem by? to wyj?tkowy dzie? ! Wszyscy byli bardzo zadowoleni, a ja mam nadziej?, ?e przyjad? do Krakowa jeszcze nie raz. Warto.

Mateusz Grzelak

Mnie równie? bardzo si? w Krakowie podoba?o. Zwiedzili?my wiele zabytków, lecz najbardziej zaintrygowa? mnie smok wawelski i zwi?zana z nim legenda. Smok, co 4 minuty zia? ogniem. Wspólne zdj?cie ze smokiem b?dzie dla mnie fajn? pami?tk? z Krakowa.

Mateusz Wojtych




06.07.2010 (wtorek)

68.jpgDzisiaj sp?dzili?my ca?y dzie? w Kordonie, ale wcale nie by?o nudno. Najpierw by?y ró?ne zabawy survivalowe, które prowadzi?a ciocia Agnieszka. Zostali?my podzieleni na cztery 7-mioosobowe grupy – czerwonych, ?ó?tych, zielonych i niebieskich i mieli?my ró?ne zadania do wykonania : 1) szukali?my ukrytych po ca?ym terenie 130 plastikowych jajek z niespodziank?, 2)musieli?my ustawi? si? w rz?dach wed?ug daty urodzenia, ale nie wolno by?o u?ywa? s?ów, tylko gesty, 3)stoj?c z zawi?zanymi oczami i trzymaj?c w r?kach zwi?zany sznurek, musieli?my zbudowa? z niego kwadrat. Na koniec ka?da grupa musia?a zbudowa? dla siebie sza?as z materia?ów le??cych wokó? Kordonu (ga??zie, mech, siano, itp.)i przygotowa? prezentacj? zespo?u. Wszyscy pracowali ochoczo. Potem by? obiad, ale podczas niego zacz??, niestety pada? deszcz i ju? nie mogli?my dalej bawi? si? na dworze, ale ciocie   nie da?y za wygran? i zorganizowa?y nam w jadalni kolejn? zabaw? z podzia?em na grupy, czyli „?wier?land”. Tym razem ciocia Marzenka wymy?la?a dla grup ró?ne zadania. Trzeba by?o zrobi? sobie stroje z krepiny, stworzy? „kolorowe” menu, u?o?y? i za?piewa? hymn swojej dru?yny oraz zbudowa? ze swoich cia? pomnik, który symbolizowa? dany kolor. A potem by?y prezentacje zespo?ów i s?odka niespodzianka (cukierki), wyczarowana przez cioci? Ani? N, a na koniec taniec integracyjny, którego uczy?a nas ciocia Mira.

Dzisiaj mia?o by? jeszcze ognisko, ale deszcz nam przeszkodzi?. Kie?baski z grilla by?y na kolacj?. Potem, ten kto chcia?, móg? ogl?da? mecz pi?karski w telewizji, a inni zaj?li si?, mniej emocjonuj?cymi zaj?ciami, czyli jedni grali w gry planszowe, a inni szykowali si? do snu. Moim zdaniem ten dzie? by? bardzo dobrze zorganizowany i wykorzystany. Bardzo mi si? podoba?o

Ola Dryniak

07.07.2010 (?roda)

78.jpgDzi? mieli?my jecha? do Tatralandii na S?owacji, ale by?o zimno i deszczowo, wi?c zdecydowali?my si? na wycieczk? do Bochni do kopalni soli. Podró? by?a dosy? d?uga i nu??ca, bo musieli?my jecha? objazdami, gdy? po ostatnich powodziach niektóre drogi by?y jeszcze nie naprawione. W Bochni zwiedzali?my star? kopalni? i s?uchali?my opowie?ci pana przewodnika o jej historii i legendach oraz o ?yciu dawnych ?upników (czyli górników). Najpierw zjechali?my szybk? wind? (4 m/sek) pod ziemi? 230 m. By?o dosy? straszno. Potem w?drowali?my podziemnymi korytarzami i ogl?dali?my ró?ne ciekawe obiekty, np. kaplic?, rze?by solne, soln? szopk? noworoczn?, dawne maszyny do wydobywania soli, narz?dzia górnicze, itp. Jechali?my podziemn? kolejk?, wchodzili?my te? po schodach 140 metrów do góry na inny poziom i zje?d?ali?my w dó? po specjalnej drewnianej zje?d?alni. Na dole mo?na by?o nawet pogra? w pi?k? no?n? czy ping ponga, co? zje?? i kupi? pami?tki.

Po zwiedzeniu kopalni poszli?my na boche?ski rynek na lody, a potem czeka?a nas d?uga droga do Kordonu. W czasie podró?y ciocia Mira czyta?a nam legendy i opowie?ci zwi?zane z kopalni? w Bochni.

Angelika Nale?yty

08.07.2010 (czwartek)

80.jpgDzi? ostatni dzie? naszego pobytu. Czas na sprawdzian zdobytych wiadomo?ci. Po ?niadaniu odby? si? wi?c Konkurs Wiedzy o Regionie Beskidów. Grupa zosta?a podzielona na 6 zespo?ów. Prowadz?ca konkurs, ciocia Mira, przygotowa?a dla uczestników ró?norodne i ciekawe zadania. By?y to: 1)dwie tury pyta? do wszystkich  (razem 16 pyta?) dotycz?ce znajomo?ci geografii i topografii regionu ?ywiecczyzny 2)foto – grupa otrzymywa?a losowo wybran? fotografi? jakiego? obiektu w rejonie i musia?a opowiedzie?, co ta fotografia przedstawia i w jakiej miejscowo?ci ten obiekt si? znajduje, 3)praca z map? – odszuka? na mapie Kordon i wskaza? zdobyte w czasie obozu szczyty górskie, 4) rozwi?za? krzy?ówk? i odgadn?? has?o, 5) u?o?y? puzzle (foto Kordonu formatu A4).

Zespo?y pracowa?y z ogromnym zaanga?owaniem i emocjami. Poziom wiedzy by? bardzo wysoki i wyrównany, cho? pytania i zadania wcale nie by?y takie proste. Ró?nice punktowe by?y minimalne. Pierwsze miejsce zaj??a grupa Nr 2. Wygrani byli jednak wszyscy, bo w czasie naszych wypraw górskich i wycieczek, jak si? dzi? okaza?o,  uwa?nie s?uchali przewodników, obserwowali odwiedzane miejsca i zdobyli bardzo du?o wiadomo?ci na temat regionu Beskidów.  

Po obiedzie, niestety, pakowanie baga?y, sprz?tanie pokoi i przygotowywanie si? do wyjazdu do Warszawy. Stanowczo za szybko up?yn?? ten turnus !!! No, có? – nie od dzi? wiadomo, ?e to co dobre, szybko si? ko?czy. Niektórzy tak szybko uwin?li si? z pakowaniem, ?e rozpiera?a  ich nadmierna energia, chyba na my?l o rych?ym powrocie do domu. Nawet bardzo aktywne zabawy sportowe przed Kordonem, zorganizowane przez cioci? Ani? S., nie zdo?a?y tej energii os?abi?.

88.jpgPo kolacji przyszed? czas na podsumowanie obozu, podzielenie si? wra?eniami, podzi?kowania i nagrody. Ciocia Kierownik, Ania Nowi?ska, przygotowa?a tak wiele nagród, ?e wszyscy zostali obdarowani ! Wszyscy uczestnicy otrzymali pami?tkowe drewniane anio?ki i skórzane breloczki w kszta?cie góralskiego bucika  a osoby, bior?ce udzia? w konkursach – dodatkowe atrakcyjne nagrody rzeczowe i s?odycze.

NAGROD? SPECJALN? od kadry obozu, dla osoby, która w?o?y?a najwi?kszy wk?ad pracy w?asnej przed i w trakcie obozu otrzyma?a, OLA DRYNIAK - m?odzie?owy Redaktor Naczelny naszej Kroniki Obozu Letniego Sopotnia 2010, (któr? w?a?nie czytacie), oraz  wspó?organizatorka i konferansjer Festiwalu Karaoke. 

NAJWYTRWALSZYMI „GÓRALAMI” okazali si? : Sylwia Maraszek, Piotrek Sienkiewicz, Mateusz Grzelak, Marta Banek, Ruaa Bahar, Micha? Wieteska, Ula Mielniczuk i Paulina Szymborska

 

W KONKURSIE CZYSTO?CI – I miejsce zdoby?y : Justyna Wnuk, Roksana Brejnak, Ewelina Anczkiewicz i Rua Bahar.

 

W FESTIWALU KARAOKE – udzia? wzi?li: Marta Banek, Natalia Szyma?ska, Justyna Pater, Ania Nale?yty, Angelika Nale?yty, Mateusz Grzelak, Sylwia Dudzi?ska i Ola Dryniak (konferansjer). Nagrod? jury i publiczno?ci zdoby?a Sylwia.

 

CODZIENNIK (czyli Kronik? obozu letniego) redagowali codziennie: Ola Dryniak – redaktor naczelny, Angelika Nale?yty, Mateusz Grzelak, Micha? Wieteska, Rad Bahar oraz Ania Nale?yty i Mateusz Wojtych.

 

W KONKURSIE WIEDZY O REGIONIE  - I miejsce zaj??y: Sylwia Dudzi?ska, Ula Mielniczuk, Paulina Szymborska, Linda My?licka, Ola Dryniak

 

W SURVIWALU – I miejsce zdoby?a dru?yna „czerwonych”: Weronika Kruppe, Ula Mielniczuk, Rad Bahar, Micha? Grzelak, Sylwia Maraszek, Ola Dryniak, Roksana Brejnak.

          50.jpg 89.jpg 90.jpg 91.jpg
              Nagroda 
              Specjalna
       Najwytrwalsi "górale             I miejsce
     w Konkursie Czysto?ci
                  Laureaci
            Festiwalu Karaoke
 92.jpg 93.jpg 94.jpg 87.jpg
              Grupa
        dziennikarska
     I miejsce w Konkursie
        Wiedzy o Regionie
               I miejsce
              w surviwalu
            Podzi?kowania
           dla kadry obozu

Uczestnicy obozu bardzo pi?knie i wzruszaj?co podzi?kowali wychowawcom obozu – Angelika Nale?yty u?o?y?a okoliczno?ciowy wiersz a Ola Dryniak przygotowa?a pi?kny bukiet z polnych kwiatów. Z?o?y?y to na r?ce cioci Kierownik Ani Nowi?skiej z podzi?kowaniem dla wszystkich cio?. Oj, ?ezka nam wychowawcom  zakr?ci?a si? w oku…

Podzi?kowali?my te? pi?knie naszym gospodarzom: cioci Zosi – kierownikowi Kordonu oraz wszystkim pracownikom a tak?e cioci Halince, która przygotowywa?a dla nas kolacje. Wys?ali?my te? kartki z podzi?kowaniami do naszych sponsorów, m.in. dzi?ki którym mieli?my tyle atrakcji na tym obozie.

 

Po dzisiejszym dniu d?ugo nie mogli?my zasn??…

Mira Radomska

09.07.2010 (pi?tek)

97.jpgJu? o 4.45 – pobudka, dopakowywanie baga?y, sprz?tanie pokoi i znoszenie walizek oraz sprz?tów ogniskowych przed Kordon. Dobrze, ?e pomaga?y nam ciocie i pracownicy Kordonu, bo baga?e wa?y?y chyba kilka ton ! Oj, by?o tego !

5.30 – ?niadanie, ostatni rzut oka na pozostawiony po sobie porz?dek, sprawdzony skrupulatnie przez cioci? Ani? Stasiak, spakowanie prowiantu i … w drog? do domu !

Mimo baaaardzo wczesnej pobudki, ma?o kto spa? w autokarze. Obejrzeli?my za to chyba ze 4 filmy na wideo. Podró? przebiega?a planowo i bez zak?óce?.

O 13.30 – witaj „Starówko” i st?sknione twarze bliskich. Sprawne wypakowanie baga?y…

Dzi?kujemy za wszystko i … do zobaczenia po wakacjach w naszym Ognisku !!!

    
0 Komentarzy · 21401 Czytań Drukuj
   Strona g?ówna :: Galeria :: Kontakt :: O stronie
engine: PHP-Fusion v6.01 | Layout/Mods by IzaR